Przejdź do głównej zawartości

Niewidzialni nauczyciele dualnego systemu. Dlaczego Polska musi otworzyć ODN i ORE na mistrzów szkolących?

🔥 Dualny system kształcenia zawodowego w Polsce opiera się na dwóch filarach: szkole i zakładzie pracy. To właśnie w firmach — uczniowie zdobywają większość praktycznych umiejętności. A jednak osoby, które ich szkolą, czyli mistrzowie szkolący, pozostają poza systemem wsparcia, który od lat jest standardem dla nauczycieli. To paradoks, który realnie obniża jakość kształcenia zawodowego. I jednocześnie ogromna szansa na zmianę.

Mistrz szkolący = nauczyciel praktycznej nauki zawodu. Ale bez wsparcia.

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 22 lutego 2019 r. w sprawie praktycznej nauki zawodu, funkcję instruktora praktycznej nauki zawodu może pełnić osoba posiadająca tytuł mistrza w zawodzie. Oznacza to, że mistrzowie szkolący – niezależnie od branży i formy prowadzenia działalności – są formalnie częścią systemu kształcenia zawodowego, ponieważ realizują zadania dydaktyczne równoważne nauczycielom praktycznej nauki zawodu. W praktyce jednak osoby szkolące uczniów w zakładach pracy pozostają poza systemem doskonalenia zawodowego nauczycieli, a ich przygotowanie pedagogiczne, metodyczne i dydaktyczne zależy wyłącznie od doświadczenia zawodowego. Najbardziej dotyka to środowisko MŚP — sektora, który kształci największą liczbę uczniów w dualnym systemie.

Kompetencje przyszłości? Mistrzowie szkolący często zostają z nimi sami

Współczesny rynek pracy wymaga od instruktorów:

  • kompetencji cyfrowych,
  • kompetencji zielonych,
  • umiejętności pracy z młodzieżą,
  • przygotowania do pracy z uczniami ze specjalnymi potrzebami,
  • kompetencji międzykulturowych — szczególnie ważnych przy rosnącej liczbie uczniów z doświadczeniem migracyjnym.

Tymczasem rzeczywistość pokazuje, że poziom tych kompetencji wśród mistrzów szkolących jest niewystarczający. Nie dlatego, że brakuje im chęci — ale dlatego, że system nie daje im żadnego wsparcia. W efekcie powstaje strukturalna asymetria: szkoły dysponują zapleczem dydaktycznym i instytucjonalnym, natomiast zakłady pracy – mimo że odpowiadają za większość procesu uczenia się ucznia – takiego wsparcia nie posiadają. Obniża to jakość praktycznej nauki zawodu i osłabia dualny system kształcenia.

Co mówi Europa? Wsparcie instruktorów to standard, nie luksus

W dokumentach OECD, CEDEFOP i Komisji Europejskiej podkreśla się, że jakość dualnego systemu zależy w dużej mierze od jakości instruktorów szkolących uczniów w przedsiębiorstwach. W wielu krajach europejskich – m.in. w Niemczech, Austrii, Holandii czy Danii – instruktorzy w firmach mają dostęp do systemowego wsparcia dydaktycznego, a ich kompetencje są rozwijane w ramach krajowych programów VET. Organizacje europejskie reprezentujące MŚP, w tym SMEunited, wskazują wprost: bez profesjonalizacji instruktorów dualny system nie będzie się rozwijał.

Czas na zmianę, która wzmocni cały system

W Polsce mistrzowie szkolący są formalnie dopuszczeni do roli instruktorów, ale nie są objęci systemem doskonalenia zawodowego nauczycieli. To luka, która stoi w sprzeczności z europejskimi trendami i rekomendacjami OECD. Rozwiązanie jest proste i systemowe:

  • otworzyć ODN i ORE na mistrzów szkolących,
  • dostosować ofertę szkoleniową do realiów zakładów pracy.

To krok, który:

  • podniesie jakość kształcenia zawodowego,
  • wzmocni dualny system,
  • wesprze MŚP i rzemiosło,
  • przygotuje uczniów do rynku pracy przyszłości,
  • wyrówna szanse między szkołą a przedsiębiorstwem.

Włączenie mistrzów szkolących do systemu doskonalenia zawodowego nie jest dodatkiem ani „miłym gestem”. To warunek konieczny, by dualny system w Polsce był nowoczesny, sprawiedliwy i skuteczny. Bez przygotowanych instruktorów nie ma dobrej praktycznej nauki zawodu — a bez niej nie ma dobrze funkcjonującej gospodarki opartej na kompetencjach. To moment, w którym Polska może zrobić krok, który wiele krajów europejskich wykonało już dawno: uznać mistrzów szkolących za pełnoprawnych partnerów edukacji i dać im narzędzia, na które zasługują. Bo przyszłość kształcenia zawodowego zaczyna się właśnie tam — w zakładach pracy, u ludzi, którzy każdego dnia uczą młodych realnego zawodu.

Komentarze